Po udanym zaistnieniu w klasie kompaktów i corossoverów modelami Cee’d oraz Sportage KIA tym razem na swój celownik bierze segment który na dobrą sprawę w Europie jeszcze nie istnieje. Kto od dłuższego czasu obserwuje rynek samochodowy, tego nie dziwi takie posunięcie Koreańczyków. Z punktu widzenia rozwoju firmy to mistrzowski ruch, bo na nowego hybrydowego crossovera – Niro – którego produkcja ma wystartować w maju czeka w zasadzie tylko dwóch i to niebezpośrednich konkurentów: Toyota RAV4 Hybrid i Mitsubishi Outlander PHEV.

Co przygotowano w Kii? Przeglądając dane techniczne i patrząc na modną linię nadwozia Niro projektowanego w centrach stylistycznych w Korei i Stanach Zjednoczonych chciałoby się odpowiedzieć: wszystko. Crossover powstał na nowoopracowanej platformie przystosowanej do architektury napędu hybrydowego. Zawieszenie przednie bazuje na kolumnach MacPhersona a tylne na układzie wahaczy. Rozstaw osi to 2700 mm a długość auta nieznacznie przekracza 4,3 m, co sytuuje je nieco poniżej klasy Toyoty RAV4 czy Mazdy CX-5 (oba ok. 4,6 m długości). Taki dobór wymiarów to celowy zabieg Kii, który pozwoli uniknąć konkurencji wewnętrznej z modelem Sportage.

Pod aluminiową maską Niro zamontowano 105-konnego 1.6-litrowego benzynowca GDI z bezpośrednim wtryskiem paliwa pracującego w cyklu Atkinsona. Dla szybszego nagrzewania motor wyposażono w sprytny system kierujący ciecz chłodzącą do „ogrzewacza” zamontowanego w układzie wydechowym. Jednostkę spalinową wspomaga elektryczna o mocy 44 KM. 33-kilogramowy pakiet baterii litowo-jonowych znajduje się pod tylną kanapą. Obok niego umieszczono zbiornik paliwa o pojemności 45 litrów. Dzięki tym zabiegom bagażnik ma przyzwoitą pojemność (tj. ok. 420 litrów) a pod jego podłogą (w zależności od wersji) może jeszcze zmieścić się pełne koło zapasowe.

Sumaryczna moc którą dysponuje Niro to 141 KM. Co ciekawe do przeniesienia jej na koła Koreańczycy wybrali dwusprzęłową 6-stopniową skrzynię DCT. Ma ona zapewnić autu lepszą zrywność niż szeroko stosowane w przypadku innych hybryd przekładnie typu CVT. W konstrukcji Kii silnik elektryczny jest zamontowany do skrzyni biegów, co pozwala uniknąć pewnych strat energii typowych przy konwerterach używanych w napędach wykorzystujących CVT.

Osiągi Niro na razie nie są jeszcze znane ale producent deklaruje, że w przyszłości samochód będzie zdolny holować przyczepę o masie nawet do 1300 kg. To sporo, choć mocniejszy RAV4 Hybrid 4X4 uciągnie nawet 1600-kilogramowy ładunek. Napęd hybrydowy Niro zostanie wyposażony w ciekawy system wspomagający kierowcę w ograniczeniu zużycia paliwa. Asystent Eco-DAS podczas opracowywania prognoz dotyczących zużycia energii i jej odzysku z hamowania będzie współpracował z nawigacją pobierając dane o ukształtowaniu terenu i innych utrudnieniach.

Sprzedaż nowego crossovera produkowanego w koreańskich zakładach Kii ma się rozpocząć w trzecim kwartale bieżącego roku. Rynkowy sukces samochodu uzależniony jest oczywiście od ceny a tej na razie jeszcze nie znamy. Wstępnie można tylko powiedzieć, że zapowiedzi producenta dotyczące 7-letniej gwarancji z ograniczeniem przebiegu do 150 000 km działają na korzyść Niro.

Tekst: Adam Kołodziejczyk, zdjęcia:KIA