BMW przedstawiło właśnie czwartą generację swojego rynkowego przeboju, czyli X5. Ponownie luksus w wydaniu bawarskim okraszono szczyptą zdolności terenowych. Choć bieżący model wizualnie w niewielkim stopniu odbiega od poprzednika, to jednak kryje pod karoserią sporo nowości. Jakie więc jest nowe BMW X5? Przekonajmy się.

Minęło już prawie 20 lat od kiedy BMW powołało do życia linię modeli z literką „X” w nazwie. Samochodem rozpoczynającym liczącą dziś już pięć różnych serii rodzinę „iksów” było X5 typoszeregu E53. Model ten pomimo początkowych kontrowersji wokół wyglądu i samej filozofii tworzenia BMW, które było już nie tylko tylnonapędowe, przyjął się na rynku doskonale. Od 1999 roku Niemcy zdążyli już dwukrotnie zmodernizować X5 nie tracąc klienteli. Teraz przyszedł czas na trzecią przemianę i zarazem czwartą generację pojazdu. Co się zmieniło?

Zacznijmy do wymiarów. Nowy SAV (Sports Activity Vehicle) – bo właśnie tak BMW życzy sobie abyśmy nazywali X5-kę – mierzy nieco więcej na długość (plus 36 mm), na szerokość (plus 66 mm) i na wysokość (plus 19 mm), niż poprzednik. Różnice nie są jak widać potężne, ale warto wiedzieć, że zmienił się też rozstaw osi. Wzrósł o 42 mm, co może oznaczać na przykład większą ilość miejsca dla pasażerów podróżujących na tylnej kanapie. Skoro już o tym mówimy, to trzeba też dodać, że nowe X5 (mierzące 4922 mm długości) za dopłatą będzie występowało również w 7-osobowej wersji. Pojemność bagażnika w standardowej odmianie samochodu wynosi 645 litrów. Zbiornik paliwa skurczył się nieznacznie i ma obecnie w zależności od wersji 80 bądź 83 litry pojemności.

BMW X5 czwartej generacji otrzymało gruntownie zmodyfikowane zawieszenie. Inny jest podstawowy układ (z przodu podwójne wahacze poprzeczne, a z tyłu po pięć wahaczy prowadzących każde z kół) lecz nowością jest także możliwość zamówienia systemu resorowania pneumatycznego dla obydwu osi (w poprzedniej wersji X5: tylko z tyłu). Standardowy prześwit nowej X5-ki wynosi 21,4 cm a głębokość brodzenia to 50 cm (jeśli oczywiście ktoś odważy się zanurzyć takie auto w wodzie…). W wersji z zawieszeniem pneumatycznym istnieje możliwość dodatkowego podniesienia samochodu o kolejnych 40 mm. Podczas jazdy z prędkością powyżej 138 km/h pojazd samoczynnie obniży się o 20 mm względem podstawowego położenia.

Nowe BMW X5 w standardzie będzie wyposażone w system Dynamic Damper Control umożliwiający zmianę twardości pracy amortyzatorów. Za dopłatą otrzymamy aktywne stabilizatory poprzeczne ze sterowaniem elektromechanicznym (teraz wspomagają też jazdę na wprost dzięki niwelowaniu nierówności po jednej stronie pojazdu), układ Integral Active Steering skręcający koła tylnej osi (w kierunku zgodnym bądź przeciwnym do przednich) oraz pakiet Off-road z osłonami podwozia, pneumatycznym zawieszeniem i możliwością wyboru różnych trybów jazdy (po piasku, skałach, błocie i śniegu).

Wszystkie oferowane wersje nowego BMW X5 otrzymają standardowo system napędu na cztery koła xDrive. Klasycznie dla bawarskiej marki podczas rozdzielania momentu obrotowego między osie faworyzowana będzie tylna oś, przy której z kolei może znaleźć się specjalny mechanizm różnicowy z elektronicznie sterowaną blokadą (w dyferencjał wmontowano silnik elektryczny, który w zależności od warunków drogowych wymusza blokadę i wpływa na optymalny rozdział siły napędowej między koła).

Pod maski nowych BMW X5 na początku trafią cztery silniki: dwa dieslowskie i dwa benzynowe. Wszystkie będą wyposażone w filtry cząstek stałych. Najmocniejsza jednostka benzynowa (wersja pojazdu oznaczona xDrive50i) z nieznanych nam przyczyn niestety nie trafi na rynek europejski. Szkoda, bo jej 4,4-litrowa V8-ka ze zmodyfikowanym układem zapłonowym i dwiema turbosprężarkami umieszczonymi w rozwidleniu głowic dysponuje niebagatelną mocą 462 KM. Zapewnia to dość ciężkiemu X5 (masa ok. 2,3 tony) naprawdę niezłe osiągi.

Pierwsza „setka” na 12,3-calowym wyświetlaczu zastępującym klasyczny prędkościomierz X5 pojawia się już po zaledwie 4,7 sekundy. Europejczykom pozostaje jedynie obejść się smakiem taki osiągów… Dla mieszkańców Starego Kontynentu jako jedyną odmianę benzynową przewidziano trzylitrową rzędową doładowaną sześciocylindrówkę Twin Power Turbo (xDrive40i) rozwijającą 340 KM mocy i 450 Nm momentu obrotowego. Komu mało, ten… powinien sięgnąć po motor z zapłonem samoczynnym.

Nowa X5-ka będzie bowiem oferowana z poczwórnie doładowanym trzylitrowym dieslem. Wersja M50d, bo o niej właśnie mowa to wisienka na dieslowskim torcie skomplikowania technologicznego współczesnych motorów z zapłonem samoczynnym. Jej niezwykle rozbudowany system dwóch niskociśnieniowych i dwóch wysokociśnieniowych turbosprężarek (te posiadają zmienną geometrię kierownic spalin) pozwala na osiągnięcie 400 KM mocy i 760 Nm momentu obrotowego. Ostatnią, podstawową i zapewne najczęściej wybieraną odmianą nowego BMW X5 będzie xDrive30d dysponujące trzylitrowym 265-konnym sześciocylindrowcem. Nawet z takim silnikiem pod maską X5-ka nie będzie bynajmniej powolnym samochodem. Według danych technicznych sprint do „setki” trwa całkiem przyzwoite 6,5 sekundy. Jednak nie samymi osiągami żyje nabywca SUV-a (czy jak kto woli SAV-a)…

Dlatego warto wspomnieć, które z nowoczesnych gadżetów znajdą się na pokładzie uterenowionego BMW. 4-strefowa klimatyzacja z jonizatorem powietrza i rozpylaczem perfum (dostępnych 8 zapachów), 20-głośnikowy system audio Bowers & Wilkins Diamond Surround czy laserowe reflektory drogowe Laserlight (zasięg nawet do 500 m) z adaptacyjnymi światłami mijania w technologii LED, to tylko niektóre z ciekawych opcji wyposażeniowych. Oprócz nich nowe BMW X5 będzie też przystosowane do systemu Emergency Stop Assistant. Układ ten w awaryjnej sytuacji (na przykład, gdy kierowca poczuje się źle podczas jazdy) zatrzyma automatycznie samochód po pociągnięciu za przycisk hamulca parkingowego. W pojeździe zapalą się wtedy światła awaryjne i zostaną powiadomione służby ratownicze.

Innym ciekawym dodatkiem który znajdziemy na listach wyposażenia dodatkowego nowego BMW X5 jest panoramiczne okno dachowe. Teraz jego powierzchnia jest o 30 proc. większa niż w poprzednim modelu, a sam szyberdach wyróżnia się jeszcze jedną efektowną funkcją. Wbudowane w niego malutkie diody świetlne po zapadnięciu zmroku umożliwiają odtwarzanie na oknie konstelacji gwiazd. Można też zmieniać kolor świecących punktów, by efekt był jeszcze bardziej spektakularny. Komu mało dodatkowego wyposażenia z zakresu komfortu i bezpieczeństwa jazdy, ten będzie mógł podczas konfigurowania swojej X5-ki sięgnąć po paletę dodatków z serii Individual, jeszcze bardziej podkreślających wizualną stronę pojazdu. Na liście znajdziemy takie pozycje jak przyciemniane klosze świateł, specjalne lakiery nadwozia, malowane zaciski hamulcowe czy szeroki wybór alufelg.

Nowe BMW X5 podobnie jak jego poprzednicy będzie powstawało w amerykańskiej fabryce koncernu w Spartanburgu w Południowej Karolinie. Debiut w salonach sprzedaży spodziewany jest na przełom listopada i grudnia. Mniej więcej wtedy też powinniśmy poznać ceny modelu, które biorąc pod uwagę klientelę BMW tak naprawdę nie są aż tak ważne jak to, by nowa X5-ka była prostu doskonałym samochodem w swojej klasie.

Tekst: Adam Kołodziejczyk, zdjęcia: BMW